4 angielskie czasy, które trzeba znać

Ile ten angielski ma czasów? 12 czy 16? Nie no, ale tak z 10 to na pewno, co nie?

A co, jeśli powiem Ci, że wystarczą Ci 4 angielskie czasy, które trzeba znać, żeby przetrwać w środowisku anglojęzycznym?

UWAGA: Wpis dla osób początkujących, które muszą szybko nauczyć się angielskiego, ponieważ mają jakiś wyjazd, podstawowy egzamin, zmianę stanowiska pracy itp.

2 angielskie czasy teraźniejsze

Osobom początkującym wydaje się to dziwne, że angielski ma dwa czasy teraźniejsze, ale gdy to zrozumiesz, to będzie to sporym ułatwieniem. Dla przykładu, gdy po polsku powiem “gram w piłkę”, to mój rozmówca nie wie czy ja gram TERAZ czy ogólnie jestem piłkarzem, prawda?

W angielskim wiadomo to już od razu.

Te dwa czasy teraźniejsze dzielą się na present simple (nazwijmy go czas teraźniejszy ogólny) i present continuous (nazwijmy go teraźniejszy kontynuowany). Pamiętaj, że nazwy zaproponowane przeze mnie, mają być ułatwieniem.

Present simple jak działa?

Zatem p. simple jak sama nazwa mówi, jest to czas prosty w którym mówimy o jakimś stanie ogólnym: mieszkam w Polsce, to sytuacja ogólna, stała (statyczna), zatem powiem I live in Poland. Gram na gitarze (od czasu do czasu), to także jakiś tam fakt, bardziej stan niż czynność. Zatem powiem I play guitar.

Widzisz? Mamy tu prostą konstrukcję: podmiot + czasownik w bezokoliczniku (czyni niezmienionej formie) + dalsza część zdania.

Present continuous jak działa?

Jego nazwa brzmi jak kontynuowany i tak można go sobie skojarzyć. Wyobraź sobie, że TERAZ grasz na gitarze, zatem jest to jakaś czynność, którą robisz, powiesz zatem I am playing guitar. Albo idę do pracy (w tym momencie), powiesz zatem I am going to my job. Albo weźmy ona tańczy bardzo szybko (i znów w tym momencie, widzimy jakąś dziewczynę, która wywija na parkiecie), powiemy she is dancing very fast.

Jak z tego morał? Konstrukcja jest następująca: znów podmiot + to be (czasownik być) + czasownik z końcówką ing + dalsza część zdania.

Gdyby się temu dobrze przyjrzeć, to zdanie brzmi jak: ona jest tańcząca bardzo szybko, ja jestem idący do pracy, oni są patrzący na mnie (they are looking at me). I w sumie dobrze. Może to skojarzyć z taką właśnie sytuacją w której ktoś się znajduje.

Jeśli na tym etapie masz mętlik to dawno temu zrobiłem transmisję na FB właśnie o tych 2 zagadnieniach. Zobacz materiał dokładnie, bo “wałkuję” te dwa czasy na wszystkie sposoby.

Past simple jak działa?

Kolejny czas angielski, który trzeba znać, to past simple, czyli przeszły prosty. Niby jego konstrukcja jest prosta (jak i jego nazwa), ale mamy małe utrudnienie w postaci czasowników nieregularnych. O co chodzi? Już za chwilę objaśniam.

To może przykład: wczoraj zatańczyłem z tobą, powiemy yesterday I danced with you, co my tu widzimy? Do czasownika tańczyć dance, została dodana końcówka ED. Rok temu ugotowałem obiad? (pierwsze co przyszło mi do głowy 🙂 ), one year ago I cooked dinner. Czyli znów końcówka ed, ot cała zabawa.

I owszem, jest to proste jeśli mamy czasowniki regularne, czyli takie, które odmieniają się według tej zasady. Jednak niestety dla uczących się, angielski ma też wiele (o ile nie więcej) czasowników nieregularnych i zapewne jak się domyślasz, odmieniają się one według innej zasady, a właściwie zasady nie ma. Po prostu te czasowniki mają swoje formy przeszłe, które trzeba zapamiętać.

Przykład: Tydzień temu widziałem twój rower. Widzieć, zobaczyć to po angielsku see, zatem według powyższej zasady powinno być coś w stylu “seed”? No właśnie nie, bo to czasownik nieregularny, zatem jego forma w past simple będzie “saw” (czyt. jako soł / so), czyli a week ago I saw your bike.

Wczoraj zjadłem jabłko? Jeść to jest eat, natomiast jego forma w present simple to ate, więc yesterday I ate an apple.

I tak jak wspomniałem, tych czasowników nieregularnych w angielskim jest naprawdę sporo, warto je sobie przejrzeć i opanować przynajmniej te najpopularniejsze, które będą najbardziej przydatne: lista czasowników nieregularnych w angielskim.

Co gdy pomylę czasowniki regularne z nieregularnymi?
No właśnie, co by się stało, gdyby w rozmowie powiedzieć “yesterday I ated an apple“? No właśnie…

Nic by się nie stało. Oczywiście jest to błąd, dla obcokrajowca zabrzmi to zabawnie, ale zostaniemy poprawieni, a kontekst zdania zostanie zrozumiały. To tak jakby obcokrajowiec powiedział coś w stylu: ja wczoraj zjadać jabłko, albo myśliłem że ty mnie lubię.

Pomimo, że zdania są pomieszane, to i tak są zrozumiałe. Dlatego mimo wszystko, zachęcam Cię do mówienia po angielsku tak często jak to możliwe, bo dzięki temu będziesz eliminować swoje błędy.

Jak działa future simple?

I najprostszy czas w angielskim, czyli future simple (przyszły prosty). Wystarczy przed czasownikiem dodać formę will i już mamy przyszłość.

Tomorrow I will go to school – jutro pójdę do szkoły, next year I will study at the university – w następnym roku będę studiować na uniwersytecie, one day I will watch this movie – pewnego dnia obejrzę ten film.

Widzisz? Banał. Podmiot + will + czasownik w niezmienionej formie + dalsza część zdania.

Nie ma tutaj żadnych odmian, innych końcówek, czasowniki zawsze działają w takiej samej formie niezależnie od osoby.

Podsumowując 4 angielskie czasy, które trzeba znać

Znając powyższe 4 czasy, będziesz w stanie się komunikować w języku angielskim. Być może nie napiszesz pracy doktorskiej ani nawet magisterskiej, być może nie będziesz idealnym kandydatem na pracownika anglojęzycznej obsługi klienta, ale z pewnością się dogadasz.

A jeśli chcesz jeszcze bardziej przycisnąć czasy, jeszcze mocniej przewałkować, zrobić z nimi jakieś ćwiczenia, to zapraszam Cię do mojego kursu podstawowego Enlinado. Tam poruszyłem to zagadnienie gramatyczne i do tego wiele, wiele innych (poniżej widzisz zestawienie materiałów jakie się tam znajdują).

4 thoughts on “4 angielskie czasy, które trzeba znać”

  1. Zgodzę się z tym co tu jest napisane. Mieszkam w Anglii już pół roku i używam tylko tych czasów. Nikt się ze mnie z tego powodu nie śmieje i mogę się dogadać z każdym.
    Nie rozumiem po co na stracie w szkole nas dręczą wszystkimi czasami. Raz miałem świetną nauczycielke, która wychodziła z sali demonstrowała tylko te czasy, ale to była nauczycielka z pasją. Udawała scenki, że np złamała nogę teraz i było nam łatwo zapamiętać. :))
    Można sobie wlaśnie wymyśleć jakieś scenki do tych czasów i będzie łatwiej :))

  2. Powoli zaczynam naukę z gramatyką tą podstawową, wcześniej nie miałem styczności z językiem angielskim. W szkole uczylem się rosyjskiego i niemieckiego. Praca, w której pracuje wymaga ode mnie znajomości języka angielskiego na minimum b1-b2.
    To co tutaj jest napisane jest naprawdę dla mnie pomocne. Dziękuje za takie pomocne rady!
    Biorę się ostro w garść i myślę, że wezmę się do nauki z Twoim kursem. Czasu na kombinowanie nie mam za wiele 🙁
    Nie chce, żeby szef przyjął kogoś innego na moje miejsce, bo lubię swoją pracę…

  3. Zbigniew skąd ja to znam, nie ma to jak po 40 w moim przypadku opamiętać się i zacząć się dopiero uczyć języka. Wierzę, że nie jest za późno mam w rodzinie osoby co uczyły się i w wieku 50 lat. Byleby się tylko nie zrazić do nauki, ja uczę się z kursem enlinado już 4 tydzień i jak na razie jestem zadowolony z tej metody nauki. Czuję progres i polubiłem naukę języka nie zamierzam się poddać. Trzymajcie kciuki za moją motywację 🙂 🙂

  4. Przydatny wpis, w głowie mi się trochę rozjaśniło, miałem trochę inne podejście wcześniej do języka. Myślałem, że muszę najpierw uczyć się wszystkich czasów później słówka itp.
    Tak byłem uświadamiany w szkole od x lat. Nie ma na co czekać biorę się za siebie. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.