Jak zacząć naukę angielskiego?

A więc chcesz nauczyć się angielskiego? Poważna decyzja czy kolejne postanowienie “okresowe”, które znudzi się za kilka dni? Ok, ok… Warto spróbować.

Do tego, że w dzisiejszych czasach TRZEBA znać angielski, przynajmniej na poziomie pozwalającym przekazywać informacje, chyba nie muszę Cię przekonywać? Mniej lub bardziej w tym języku dogadasz się praktycznie w każdym zakątku świata. Jednak do rzeczy.

Pierwszy krok nauki angielskiego

Pierwsza lekcja (jeśli nie umiesz kompletnie nic) powinna być na tyle interaktywna, na ile to możliwe. Naucz się podstawowych zwrotów, związanych z przedstawianiem się, pytaniem o podstawowe rzeczy z otoczenia (co to jest, gdzie to jest, to jest “takie”), warto też znać podstawowe zwroty do rozpoczęcia i podtrzymania rozmowy (co słychać, jak się masz). Na początek 20 – 30 tego typu zwrotów i odpowiedzi na nie. W taki sposób moim zdaniem warto zacząć naukę angielskiego.

Czy warto zacząć naukę angielskiego od gramatyki?

Zdecydowanie nie. Zawsze podaję ten sam argument: małe dzieci nie uczą się gramatyki, a mimo to znają język. Jeśli i Ty nauczysz się 10 zwrotów, to będziesz w stanie wyrazić 10 rzeczy w 10 sytuacjach – będzie można “coś powiedzieć”. Jeśli jednak nauczysz się 10 zasad gramatycznych (np. present continous dotyczy czynności wykonywanej w danym momencie (…) ), to nie będziesz w stanie zbyt wiele powiedzieć, a tylko zaśmiecisz sobie głowę niepotrzebnymi formułkami.

Gramatykę zostaw sobie na później, aby wszystko uporządkować i zrozumieć dlaczego coś działa tak jak działa, opieraj swoją naukę na zwrotach, dialogach i rozmowie.

Czy warto iść do szkoły językowej?

Poruszam tę kwestię w całym kursie Enlinado, ale w kilku słowach wyrażę też swoje zdanie tutaj. Szkoła językowa na pewno nie zaszkodzi, jednak moim zdaniem można nieco bardziej efektywnie spożytkować środki i czas przeznaczone na szkołę językową. Z drugiej strony jeśli za coś zapłacisz, to masz pewnego rodzaju przymus moralny, aby to kontynuować.

Trzeba powiedzieć to głośno – szkoły językowe są drogie – semest nauki nierzadko przekracza 1000 zł. Do tego trzeba doliczyć ceny podręczników, ceny związane z dojazdem, a także “koszt” organizacyjny. Jeśli mamy zajęcia na 16, to od godziny 15 zaczyna się mobilizacja (ubieranie, jedzenie, dojazd itd.), zaś po zajęciach minimum te 30 minut zanim zaczniemy kolejną aktywność, zatem uciekają dodatkowo 2 godziny.

Jeśli jednak decydujesz się na szkołę językową, upewnij się, że szkoła ta gra fair. Mnie osobiście strasznie irytuje, gdy szkoła oferuje na przykład dobrą cenę za 50 godzin kursu, a później okazuje się, że te godziny są godzinami lekcyjnymi po 45 minut… W tym przypadku mówiąc kolokwialnie jesteśmy zrobieni w konia na 12 godzin, gdyż tyle właśnie nam ucieka, jeśli lekcje są po 45, a nie po 60 minut. To dość dużo zgodzisz się?

Jeśli już płacisz za szkołę językową, to warto, żeby to było “coś”, żeby były uwzględnione zajęcia z native speakerem (czyli kimś dla kogo angielski jest językiem ojczystym), żeby szkoła uwzględniała różne kwestie nauki: rozmowę, słuchanie, pisanie i przede wszystkim KOMUNIKOWANIE się. Na nic Ci stos certyfikatów i perfekcyjna znajomość czasów, jeśli nie jesteś w stanie swobodnie rozmawiać. Ja osobiście wolałbym mówić niepoprawnie, ale się dogadać, niż być orłem gramatyki ale zacinać się przy najprostszych konwersacjach.

Jak zacząć naukę angielskiego w domu

W moim przypadku postawiłem na samodzielną naukę angielskiego, choć samodzielna to duże nadużycie. To, że nie wybrałem szkoły językowej, albo nie kupiłem konkretnej książki według pana X, nie oznacza że nauczyłem się tego języka sam. W internecie, a także w najbliższej okolicy, jest całe mnóstwo możliwości na kontakt z angielskim. W ten sposób uczymy się w naturalnie, na ile to możliwe w otoczeniu, które nie jest otoczeniem anglojęzycznym. Oczywiście o wszystkich tych metodach opowiadam krok po kroku w całym kursie Enlinado, ale warto tu wyróżnić kilka kwestii na które radze Ci zwrócić uwagę.

Konwersacje z obcokrajowcami

To pierwsza rzecz jaką należy zrobić. Jeśli dziś zaczynasz się uczyć angielskiego, to czym prędzej znajdź sobie rozmówcę. Czy to do pisania czy do rozmawiania na Skype. Jest bardzo wielu ludzi, którzy uczą się polskiego, a mieszkają w Stanach, Anglii czy Australii. Można to wykorzystać do obopólnych korzyści. Ty uczysz się angielskiego, a Twój rozmówca uczy się polskiego.

Już od samego początku masz mobilizację, aby nauczyć się takich zwrotów jak: I am sorry but my English is very bad (przeprasza, ale mój angielski jest zły / kiepski), albo wait a second I need to check this word in Google Translate (zaczekaj chwilę, muszę sprawdzić to słowo w Google Translate). To w każdej innej sytuacji, będzie trzeba dostosować jakiś zwrot czy przynajmniej słowo, a to mobilizuje Cię do poszukiwania i używania kolejnych. Do translatora Google zapraszam Cię już teraz, aby sprawdzić jak wymawiać tego typu zdania.

Napiszesz coś źle? Nie szkodzi – rozmówca Cię poprawi i za którymś razem powiesz to poprawnie.

Wstydzisz się, nie wiesz jak zacząć? Gdy raz się przełamiesz, pójdzie już gładko. A to jak się przełamać oczywiście także poruszam w kursie Enlinado w dziale z pozyskiwaniem rozmówców.

Materiały, ćwiczenia, rozmówki do angielskiego

Wszystko to masz pod ręką, tutaj w internecie. Youtube daje Ci najróżniejsze materiały na najróżniejszym poziomie. Od podstawowych zwrotów, po wyjaśnienie najbardziej skomplikowanych zasad gramatycznych. Można też podążać za jakąś książką, aby mieć to wszystko poukładane, ale nie musisz kupować najnowszej i najnowszej książki. Może to być książka sprzed 5 lat kupiona na portalu aukcyjnym. Z całą pewnością w angielskim nie zmieniło się zbyt wiele (raczej nic) przez ostatnie 5 lat. Niech książka będzie dla Ciebie czymś w rodzaju wyznacznika nauki w danym momencie, a nie podstawą do nauki. Opieraj się na niej jeśli chodzi o śledzenie swojego postępu, ale nie poprzestawaj na niej i 90% swojej nauki opieraj na: rozmowie z obcokrajowcami, słuchaniu materiałów po angielsku, rozwiązywaniu ćwiczeń, pisaniu prostych wypracowań (które Twoi znajomi obcokrajowcy powinni sprawdzać).

Podsumowując

Jeśli nie wiesz jak zacząć naukę angielskiego, to po prostu zacznij. Nie za tydzień, tylko dziś, teraz. Zainstaluj aplikację na smartfona, zobacz rozmówki, przetestuj jakiś kurs (na przykład mój Enlinado 🙂 który na dobrą sprawę nie jest typowym kursem, a czymś w rodzaju przyjacielskich porad i objaśnień zagadnień związanych z angielskim).

Pozostaje życzyć powodzenia i szybkiej, a także efektywnej nauki angielskiego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.